sobota, 15 listopada 2014

Balerina

Myszka balerina zawitała na mojego bloga, będzie żabcia miała koleżankę. Córy zabrały balerinę na dwór na sesję zdjęciową (no bo ja wiecznie cierpię na brak czasu) i oto efekty. Dobrze,że nie uciekła im i nie schowała się do mysiej dziury...





No kochany koteczek też się z nimi wybrał...tym razem upatrzył sobie myszkę ....jako, że ma ok 35 cm to byłaby z niej całkiem niezła przekąska.... biedaczek nawet poświęcił się i wdrapał po nią na drzewo, ale szczęśliwie nie udało mu się nic upolować.Zaczynam podejrzewać, że to największy wielbiciel moich szydełkowych maskotek...


Po spacerku odpoczynek...
 


Uśmiechniętego dnia dziewczyny :)