To jest właśnie gail, chusta, która bardzo mi się podobała, a nie miałam odwagi zaczynać, bo chust jeszcze nie dziergałam.Tak więc to moja pierwsza, ale wiem,że nie ostatnia.Wbrew pozorom
wzór jest całkiem prosty i przyjemnie się go dzierga, a efekt końcowy jest piękny. Zrobiłam ją z włóczki Alize angora gold.
A oto nowa właścicielka chusty- moja starsza córa- Agata. Z miejsca zabrała Gail do Krakowa, teraz przysłała mi zdjęcia w chuście ...